Pią 23 Sty, 2009
-Na co zwracają uwagę mężczyźni i kobiety przy poznaniu? Czy ważniejszy jest wygląd, sposób zachowania, czy może coś innego?
Zasadnicza różnica leży w mózgu. Kobieta, która ma aktywniejszą lewą półkulę mózgową, zwraca większą uwagę na to co mężczyzna mówi; jak się wysławia; czy jest ciekawy, a nawet intrygujący, niż to, jak wygląda, jakim samochodem jeździ, gdzie pracuje i ile ma pieniędzy na koncie w banku. Mężczyzna natomiast, który w odróżnieniu do kobiety ma aktywniejszą prawą półkulę mózgową – tą odpowiedzialną za obrazy i wyobrażenia, większą wagę będzie zwracał na to, jak kobieta wygląda, jak się porusza – ogólnie, będzie przywiązywał wagę do wszystkiego co w jego odczuciu jest rzecz biorąc „kobiece”.
Kobietę często fascynuje mężczyzna, który nie jest standardowy, którego trzeba „rozgryźć”. Mężczyzna, który „wykłada wszystkie swoje karty na stół” i mówi: „nie mam nic przed Tobą do ukrycia”, staje się mniej atrakcyjny, jak mężczyzna, którego przypadek trzeba dokładnie „zdiagnozować”. Trzeba pamiętać, że lewa półkula mózgowa, jest jak najnowszy model urządzenia deszyfrującego Enigma i jeśli kobieta nie ma co rozszyfrowywać na swojej maszynie, to zaczyna zwyczajnie nudzić się przy tego typu mężczyźnie. Mężczyzna nie może być „odgadniony” do końca. Nie chodzi o to, by budził lęk, a raczej fascynację, zainteresowanie, podniecenie i przyjemną nieprzewidywalność. Wygląd dla kobiety nie ma aż takiego znaczenia, jak dla mężczyzny.
Jeśli chodzi o atrakcyjność kobiety, to tutaj nasuwa mi się jedna podstawowa rzecz: uśmiech. Kobieta, która często uśmiecha się, staje się niezwykle atrakcyjna dla mężczyzny. Myślę, że ma to związek z dwoma rzeczami. Po pierwsze, udowodnione naukowo jest to, że gdy się uśmiechamy, wytwarzamy feromony o specyficznym zapachu, które przyciągają płeć przeciwną. Gdy zagłębić się głębiej, z punktu widzenia fizyki, wewnętrzna radość i uśmiech tworzą pozytywne wibracje. Ciało osoby radosnej wibruje innymi częstotliwościami, a te częstotliwości są odczuwane przez osoby z otoczenia jako coś przyjemnego. To dlatego kobiety atrakcyjne z twarzy, ale które się nie uśmiechają, częściej odpychają mężczyzn, jak ich przeciągają.
-Kto jest lepszym przywódcą - kobieta, czy mężczyzna? Kto z nich ma lepsze predyspozycje do tego, by dominować? Co Pan rozumie przez pojęcie "związek partnerski"?
Lepszy to pojecie względne. ;) W pierwszej kolejności należy zrozumieć, że dominacja to przede wszystkim odpowiedzialność za partnera i za rodzinę. W związku może przewodzić zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Jednakże biorąc pod uwagę instynkt, w większości przypadków, to mężczyzna przewodzi w związku, a kobieta staje się członkiem i tak jak w przyrodzie, korzysta z pewnym przywilejów, jakie jej przysługują. Z drugiej strony, kobieta oczekuje od mężczyzn wsparcia i opieki, i jest to oczekiwanie członka, a nie przywódcy. To przywódca pragnie się opiekować rodziną, i bierze za to odpowiedzialność. To przywódca chroni swoich członków nawet z narażeniem własnego życia.
Jeśli chodzi o pojecie „związek partnerski” to określiłbym to jako związek w którym istnieje jasno określona hierarchia, która jest przestrzegana. Tylko wtedy związek może trwale funkcjonować. Związek w którym hierarchia nie jest przestrzegana prędzej czy później musi się rozpaść.
Kobiety często używają czegoś co można nazwać „fałszywą dominacją”. Starają się przewodzić mężczyzną, ale tylko w wybranym czasie; mówią mu co ma robić, jak się zachowywać, czego nie robić i czynią to z pozycji przywódcy. Takie zachowanie budzi otwarty konflikt o przywództwo w związku. Druga rzecz to mianowicie to, że innego dnia kobieta oczekuje wsparcia i opieki od mężczyzny, które z racji członka „stada” prawnie się jej należy.
Kiedy w związku występuje walka o przywództwo, następuje konflikt, który zazwyczaj prowadzi do rozpadu związku.
-Kiedy kobieta jest szczęśliwa, a kiedy mężczyzna jest szczęśliwy w związku? Czy istnieją żelazne reguły na to, co robić lub czego nie robić, by uszczęśliwić partnera/partnerkę?
Szczęście kobiety i mężczyzny w związku zależy od spełnienia ich podstawowych potrzeb psychologicznych i potrzeb: nazwijmy to „mózgu”. Jeśli chodzi o psychologiczne potrzeby kobiety to są nimi uczucia, natomiast jeśli chodzi o męskie potrzeby psychologiczne to jest nim ego mężczyzny. Zaspokojenie tych dwóch odrębnych potrzeb psychologicznych może uszczęśliwiać kobiety i mężczyzn w tym względzie.
Jeśli chodzi o potrzeby „mózgu” to w tym względzie w przypadku kobiety te się właściwie nie zmieniają i są to dalej uczucia, ale w przypadku mężczyzny, są to już obrazy. Obrazy są to te wszystkie rzeczy, które tworzą kontrast kobiety. Przykładowo jeśli kobieta w łóżku ukazuje się mężczyźnie jedynie nago, to stwarza jedynie jeden obraz. Kobieta, która rozumie potrzeby mężczyzny w tym względzie, będzie starała się stworzyć dziesiątki obrazów samej siebie np. zakładając atrakcyjna dla oka bieliznę, czy też spontanicznymi zachowaniami.
By zrozumieć czym jest szczęście dla partnera, należałoby odrzucić, to czym jest szczęście dla nas. Ponieważ kobieta i mężczyzna mają w zasadzie zupełnie inne potrzeby, jeśli chodzi o satysfakcję w związku i ogólnie zwane szczęście. Kobieta jest szczęśliwa, gdy czuje się bezpiecznie (uczucia), gdy kobieta jest w jakimś sensie chroniona przez mężczyznę. Mężczyzna, czuje się szczęśliwy, gdy jest szanowany (ego). Gdyby szczęście przypisać do jednego tylko słowa to dla kobiety szczęście oznaczałoby: bezpieczeństwo (uczucie), a dla mężczyzny: szacunek (ego).
-Jak mężczyźni postrzegają zdradę, a jak kobiety? Czy to prawda, że dla kobiet bardziej bolesna jest zdrada emocjonalna, a dla mężczyzn fizyczna?
Zgodzę się z tym, że kobiety bardziej emocjonalnie podchodzą do zdrady, jak mężczyźni. Mężczyzna postrzega zdradę głownie fizycznie, czyli w momencie, gdy kobieta fizycznie połączy się z drugim partnerem. Natomiast kobieta za zdradę może uważać wszystko co może wpływać na jej emocje i uczucia. Przykładowo mężczyzna przyłapany na oglądaniu pornografii, kobieta może to uznać jako akt zdrady. Mężczyzna tego tak jednak nie postrzega. Wynika to z tego, że kobieta w głównym stopniu kieruje się uczuciami i na uczuciach jej najbardziej zależy. Jeśli to kobieta dopuszcza się zdrady, to wynika to zazwyczaj z braku zaspokojenia jej podstawowych potrzeb związanych z uczuciami. Mężczyzna, który nie kieruje się uczuciami, a obrazami, gdy dopuszcza się zdrady, zazwyczaj wynika to z braku obrazów. Dla kobiety bardziej bolesna jest zdrada emocjonalna z partnerką którą mężczyzna darzy jakimś uczuciem, jak wakacyjna przygoda gdzie mężczyzna nie zaangażował się emocjonalnie. Mężczyzna już w ten sposób zdrady nie rozróżnia. Gdyby kobieta zdradziła mężczyznę, każda zdrada miałaby ten sam wymiar (zajęłaby tę samą skalę).
-Jakie są różnice między kobietami i mężczyznami w podejściu do seksu?
Różnice dyktują potrzeby „mózgu”. Kobieta, której prawa półkula mózgowa zarządza większością zmysłów: powonieniem, dotykiem, smakiem i słuchem, skoncentrowana jest głownie na uczucia, za które odpowiedzialne są głównie wyżej wymienione zmysły. Mężczyzna, który ma aktywną prawą półkulę mózgową, która odpowiedzialna jest jedynie za zmysł wzroku, skoncentrowany jest na obrazach. Zatem dla kobiet seks oznacza:„to co czuje”, a dla mężczyzny seks oznacza: „to co widzi”. Mężczyzna, który chce zaspokoić kobietę w łóżku, powinien starać się wpłynąć na jej uczucia, a więc cztery zmysły prócz zmysłu wzroku, a kobieta, która pragnie zadowolić mężczyznę powinna kierować się obrazami. Tymczasem w większości przypadków, kobieta w łóżku stara się wpłynąć na uczucia mężczyzny, a mężczyzna w potrzebach kobiet jest trochę lepiej wyedukowany, mimo to, nieświadomi mężczyźni w nikłym stopniu wpływają na uczucia kobiety i jeśli się na czymś koncentrują to są to właśnie obrazy.
Inna różnica to czas w którym partnerzy są seksualnie aktywni. Jest bardzo duża różnica w tym jak do seksu podchodzi kobieta, a jak mężczyzna. Jako że mężczyznę podnieca głównie co widzi, dlatego też trudno jest mu się „rozwinąć”, podniecić przy użyciu innych zmysłów, jak wzrok. Kobieta, która ma do dyspozycji niemalże wszystkie zmysły, może być stopniowo podniecana i w trakcie trwania aktu seksualnego wznoszona na coraz wyższe poziomy satysfakcji.
U mężczyzny, w trakcie seksu podniecenie rośnie gwałtownie i po orgazmie bardzo szybko opada. U kobiety podniecenie wzrasta znacznie wolniej, a po orgazmie natomiast powoli opada, tak że kobieta tuż po, jest w stanie przeżyć kolejny orgazm (orgazmy wielokrotne).
Mężczyzna do orgazmu może dojść w przeciągu 2 minut. Kobieta może szczytować nawet (i dopiero) po kilku godzinach. Z tego nasuwa się wniosek: mężczyzna, by zadowolić kobietę musi znacznie przedłużyć tak zwaną „grę wstępną”, która koncentruje się na pobudzeniu większości zmysłów kobiety, a kobieta, by dostarczyć mężczyźnie większej satysfakcji, powinna zaczynać uwodzić mężczyznę, starając się pobudzić jego zmysł wzroku, znacznie wcześniej, jak w sypialni. Wtedy czas w którym kobieta i mężczyzna są pobudzeni seksualnie może zostać w jakimś sensie sprawiedliwie wyrównany.
__________________________________
Piotr Mart, autor poradników damsko-męskich oraz internetowych kursów dotyczących rozwoju osobistego i ogólnie pojętego „zrozumienia mężczyzny”. Do tej pory wydał książkę pt.: ”Mężczyzna od A do Z”.
W tym roku, z okazji dnia kobiet ukaże się jego nowa książka pt.: ”Jak zostać przyjacielem mężczyzny?”.
-książkę autora "Mężczyzna od A do Z" kupić możecie pod adresem http://mezczyzna.zlotemysli.pl
-darmowy kurs mailowy "Jak zrozumieć mężczyznę?"- http://mezczyzna.martpiotr.com
-profil Piotra Marta na Naszej Klasie- http://nasza-klasa.pl/profile/13803357
Zasadnicza różnica leży w mózgu. Kobieta, która ma aktywniejszą lewą półkulę mózgową, zwraca większą uwagę na to co mężczyzna mówi; jak się wysławia; czy jest ciekawy, a nawet intrygujący, niż to, jak wygląda, jakim samochodem jeździ, gdzie pracuje i ile ma pieniędzy na koncie w banku. Mężczyzna natomiast, który w odróżnieniu do kobiety ma aktywniejszą prawą półkulę mózgową – tą odpowiedzialną za obrazy i wyobrażenia, większą wagę będzie zwracał na to, jak kobieta wygląda, jak się porusza – ogólnie, będzie przywiązywał wagę do wszystkiego co w jego odczuciu jest rzecz biorąc „kobiece”.
Kobietę często fascynuje mężczyzna, który nie jest standardowy, którego trzeba „rozgryźć”. Mężczyzna, który „wykłada wszystkie swoje karty na stół” i mówi: „nie mam nic przed Tobą do ukrycia”, staje się mniej atrakcyjny, jak mężczyzna, którego przypadek trzeba dokładnie „zdiagnozować”. Trzeba pamiętać, że lewa półkula mózgowa, jest jak najnowszy model urządzenia deszyfrującego Enigma i jeśli kobieta nie ma co rozszyfrowywać na swojej maszynie, to zaczyna zwyczajnie nudzić się przy tego typu mężczyźnie. Mężczyzna nie może być „odgadniony” do końca. Nie chodzi o to, by budził lęk, a raczej fascynację, zainteresowanie, podniecenie i przyjemną nieprzewidywalność. Wygląd dla kobiety nie ma aż takiego znaczenia, jak dla mężczyzny.
Jeśli chodzi o atrakcyjność kobiety, to tutaj nasuwa mi się jedna podstawowa rzecz: uśmiech. Kobieta, która często uśmiecha się, staje się niezwykle atrakcyjna dla mężczyzny. Myślę, że ma to związek z dwoma rzeczami. Po pierwsze, udowodnione naukowo jest to, że gdy się uśmiechamy, wytwarzamy feromony o specyficznym zapachu, które przyciągają płeć przeciwną. Gdy zagłębić się głębiej, z punktu widzenia fizyki, wewnętrzna radość i uśmiech tworzą pozytywne wibracje. Ciało osoby radosnej wibruje innymi częstotliwościami, a te częstotliwości są odczuwane przez osoby z otoczenia jako coś przyjemnego. To dlatego kobiety atrakcyjne z twarzy, ale które się nie uśmiechają, częściej odpychają mężczyzn, jak ich przeciągają.
-Kto jest lepszym przywódcą - kobieta, czy mężczyzna? Kto z nich ma lepsze predyspozycje do tego, by dominować? Co Pan rozumie przez pojęcie "związek partnerski"?
Lepszy to pojecie względne. ;) W pierwszej kolejności należy zrozumieć, że dominacja to przede wszystkim odpowiedzialność za partnera i za rodzinę. W związku może przewodzić zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Jednakże biorąc pod uwagę instynkt, w większości przypadków, to mężczyzna przewodzi w związku, a kobieta staje się członkiem i tak jak w przyrodzie, korzysta z pewnym przywilejów, jakie jej przysługują. Z drugiej strony, kobieta oczekuje od mężczyzn wsparcia i opieki, i jest to oczekiwanie członka, a nie przywódcy. To przywódca pragnie się opiekować rodziną, i bierze za to odpowiedzialność. To przywódca chroni swoich członków nawet z narażeniem własnego życia.
Jeśli chodzi o pojecie „związek partnerski” to określiłbym to jako związek w którym istnieje jasno określona hierarchia, która jest przestrzegana. Tylko wtedy związek może trwale funkcjonować. Związek w którym hierarchia nie jest przestrzegana prędzej czy później musi się rozpaść.
Kobiety często używają czegoś co można nazwać „fałszywą dominacją”. Starają się przewodzić mężczyzną, ale tylko w wybranym czasie; mówią mu co ma robić, jak się zachowywać, czego nie robić i czynią to z pozycji przywódcy. Takie zachowanie budzi otwarty konflikt o przywództwo w związku. Druga rzecz to mianowicie to, że innego dnia kobieta oczekuje wsparcia i opieki od mężczyzny, które z racji członka „stada” prawnie się jej należy.
Kiedy w związku występuje walka o przywództwo, następuje konflikt, który zazwyczaj prowadzi do rozpadu związku.
-Kiedy kobieta jest szczęśliwa, a kiedy mężczyzna jest szczęśliwy w związku? Czy istnieją żelazne reguły na to, co robić lub czego nie robić, by uszczęśliwić partnera/partnerkę?
Szczęście kobiety i mężczyzny w związku zależy od spełnienia ich podstawowych potrzeb psychologicznych i potrzeb: nazwijmy to „mózgu”. Jeśli chodzi o psychologiczne potrzeby kobiety to są nimi uczucia, natomiast jeśli chodzi o męskie potrzeby psychologiczne to jest nim ego mężczyzny. Zaspokojenie tych dwóch odrębnych potrzeb psychologicznych może uszczęśliwiać kobiety i mężczyzn w tym względzie.
Jeśli chodzi o potrzeby „mózgu” to w tym względzie w przypadku kobiety te się właściwie nie zmieniają i są to dalej uczucia, ale w przypadku mężczyzny, są to już obrazy. Obrazy są to te wszystkie rzeczy, które tworzą kontrast kobiety. Przykładowo jeśli kobieta w łóżku ukazuje się mężczyźnie jedynie nago, to stwarza jedynie jeden obraz. Kobieta, która rozumie potrzeby mężczyzny w tym względzie, będzie starała się stworzyć dziesiątki obrazów samej siebie np. zakładając atrakcyjna dla oka bieliznę, czy też spontanicznymi zachowaniami.
By zrozumieć czym jest szczęście dla partnera, należałoby odrzucić, to czym jest szczęście dla nas. Ponieważ kobieta i mężczyzna mają w zasadzie zupełnie inne potrzeby, jeśli chodzi o satysfakcję w związku i ogólnie zwane szczęście. Kobieta jest szczęśliwa, gdy czuje się bezpiecznie (uczucia), gdy kobieta jest w jakimś sensie chroniona przez mężczyznę. Mężczyzna, czuje się szczęśliwy, gdy jest szanowany (ego). Gdyby szczęście przypisać do jednego tylko słowa to dla kobiety szczęście oznaczałoby: bezpieczeństwo (uczucie), a dla mężczyzny: szacunek (ego).
-Jak mężczyźni postrzegają zdradę, a jak kobiety? Czy to prawda, że dla kobiet bardziej bolesna jest zdrada emocjonalna, a dla mężczyzn fizyczna?
Zgodzę się z tym, że kobiety bardziej emocjonalnie podchodzą do zdrady, jak mężczyźni. Mężczyzna postrzega zdradę głownie fizycznie, czyli w momencie, gdy kobieta fizycznie połączy się z drugim partnerem. Natomiast kobieta za zdradę może uważać wszystko co może wpływać na jej emocje i uczucia. Przykładowo mężczyzna przyłapany na oglądaniu pornografii, kobieta może to uznać jako akt zdrady. Mężczyzna tego tak jednak nie postrzega. Wynika to z tego, że kobieta w głównym stopniu kieruje się uczuciami i na uczuciach jej najbardziej zależy. Jeśli to kobieta dopuszcza się zdrady, to wynika to zazwyczaj z braku zaspokojenia jej podstawowych potrzeb związanych z uczuciami. Mężczyzna, który nie kieruje się uczuciami, a obrazami, gdy dopuszcza się zdrady, zazwyczaj wynika to z braku obrazów. Dla kobiety bardziej bolesna jest zdrada emocjonalna z partnerką którą mężczyzna darzy jakimś uczuciem, jak wakacyjna przygoda gdzie mężczyzna nie zaangażował się emocjonalnie. Mężczyzna już w ten sposób zdrady nie rozróżnia. Gdyby kobieta zdradziła mężczyznę, każda zdrada miałaby ten sam wymiar (zajęłaby tę samą skalę).
-Jakie są różnice między kobietami i mężczyznami w podejściu do seksu?
Różnice dyktują potrzeby „mózgu”. Kobieta, której prawa półkula mózgowa zarządza większością zmysłów: powonieniem, dotykiem, smakiem i słuchem, skoncentrowana jest głownie na uczucia, za które odpowiedzialne są głównie wyżej wymienione zmysły. Mężczyzna, który ma aktywną prawą półkulę mózgową, która odpowiedzialna jest jedynie za zmysł wzroku, skoncentrowany jest na obrazach. Zatem dla kobiet seks oznacza:„to co czuje”, a dla mężczyzny seks oznacza: „to co widzi”. Mężczyzna, który chce zaspokoić kobietę w łóżku, powinien starać się wpłynąć na jej uczucia, a więc cztery zmysły prócz zmysłu wzroku, a kobieta, która pragnie zadowolić mężczyznę powinna kierować się obrazami. Tymczasem w większości przypadków, kobieta w łóżku stara się wpłynąć na uczucia mężczyzny, a mężczyzna w potrzebach kobiet jest trochę lepiej wyedukowany, mimo to, nieświadomi mężczyźni w nikłym stopniu wpływają na uczucia kobiety i jeśli się na czymś koncentrują to są to właśnie obrazy.
Inna różnica to czas w którym partnerzy są seksualnie aktywni. Jest bardzo duża różnica w tym jak do seksu podchodzi kobieta, a jak mężczyzna. Jako że mężczyznę podnieca głównie co widzi, dlatego też trudno jest mu się „rozwinąć”, podniecić przy użyciu innych zmysłów, jak wzrok. Kobieta, która ma do dyspozycji niemalże wszystkie zmysły, może być stopniowo podniecana i w trakcie trwania aktu seksualnego wznoszona na coraz wyższe poziomy satysfakcji.
U mężczyzny, w trakcie seksu podniecenie rośnie gwałtownie i po orgazmie bardzo szybko opada. U kobiety podniecenie wzrasta znacznie wolniej, a po orgazmie natomiast powoli opada, tak że kobieta tuż po, jest w stanie przeżyć kolejny orgazm (orgazmy wielokrotne).
Mężczyzna do orgazmu może dojść w przeciągu 2 minut. Kobieta może szczytować nawet (i dopiero) po kilku godzinach. Z tego nasuwa się wniosek: mężczyzna, by zadowolić kobietę musi znacznie przedłużyć tak zwaną „grę wstępną”, która koncentruje się na pobudzeniu większości zmysłów kobiety, a kobieta, by dostarczyć mężczyźnie większej satysfakcji, powinna zaczynać uwodzić mężczyznę, starając się pobudzić jego zmysł wzroku, znacznie wcześniej, jak w sypialni. Wtedy czas w którym kobieta i mężczyzna są pobudzeni seksualnie może zostać w jakimś sensie sprawiedliwie wyrównany.
__________________________________
Piotr Mart, autor poradników damsko-męskich oraz internetowych kursów dotyczących rozwoju osobistego i ogólnie pojętego „zrozumienia mężczyzny”. Do tej pory wydał książkę pt.: ”Mężczyzna od A do Z”.
W tym roku, z okazji dnia kobiet ukaże się jego nowa książka pt.: ”Jak zostać przyjacielem mężczyzny?”.
-książkę autora "Mężczyzna od A do Z" kupić możecie pod adresem http://mezczyzna.zlotemysli.pl
-darmowy kurs mailowy "Jak zrozumieć mężczyznę?"- http://mezczyzna.martpiotr.com
-profil Piotra Marta na Naszej Klasie- http://nasza-klasa.pl/profile/13803357