Nie 29 Paź, 2006
hiLDa

W oczekiwaniu na dział polityka umieszczam temat tutaj :P

Idąc za pomysłem niektórych polityków PiSu... Wyobrażacie sobie współczesną Polskę jako monarchię?
Oczywiście absolutną gdyż "przeciętni wyborcy nie znają się na polityce" a "demokracja jest złym systemem dla Polski".

Poddani! Pokłon dla Wielkiego Brata!



Nie 29 Paź, 2006
Malar

Moja reakcja byłaby oczywista. Mianowicie pójść do lasu i założyć partyzantkę w celu walki o demokrację. Śmierć imperatorom Bo grunt to bunt!

Nie 29 Paź, 2006
BeRuNa

Hymm... W sumie to nic by mnie już nie zdziwiło... I w zasadzie to sobie mogę to wyobrazić, tylko to taka trójca by była:
Lech, Jarek i Babka... ;/

Nie 29 Paź, 2006
Siatkara

Do szwecjio jest tylko 200 mil wpław.... Pis ma swoje chore pomysły i robi wszystko, zeby tylko być przy korycie (władzy). Przyłączam się do partyzantki



Nie 29 Paź, 2006
Verbatim

W monarchii stanowisko głowy państwa jest dziedziczne i spoczywa rękach jednostki. Chociaż może zdarzyć się iż władze w monarchii sprawuję kilka osób ( rada regencyjna). Co do rodzajów monarchii to mamy : absolutną, konstytucyjną oraz parlamentarną.

Wracając do Polskich realiów uważam iż sam pomysł wprowadzenia tego typu ustroju nie byłby zły ( na dowód przytoczył bym chociaż ostatnie wybory prezydenckie, po których między PIS i PO doszło do wyraźnego rozłamu. No a teraz dzięki temu mamy wielką trójkę która nami rządzi :P). Jednakże nie absolutyzmu lecz opartej na agnostycznej lub koknatycznej formie dziedziczenia monarchii Parlamentarnej bądź Konstytucyjnej. Z następcą tronu który pochodzenie mogło by jakoś uzasadnić objęcie przez niego tej zaszczytnej funkcji.

Co do PISu to nie chciał bym rządził mną któryś z „wielkich braci” i to jeszcze jako król :P

Nie 29 Paź, 2006
bepe

Kolezanka "Wydarzenia" oglądała

Myslę, że najlepiej okreslił to Rokita: "zabawny eksces".

Nie 29 Paź, 2006
requiem

Lech, Jarek i Babka... ;/


jaka babka? :>

Nie 29 Paź, 2006
hiLDa

Kolezanka "Wydarzenia" oglądała

Myslę, że najlepiej okreslił to Rokita: "zabawny eksces".



To akurat były Fakty ;P

Nie 29 Paź, 2006
Smyku20

demokracja to wadliwy ustrój bo działa zbyt wolno i zostawia duże pole do popisu dla korupcji. monarchia nie byłaby być może takim złym pomysłem, ale należałoby naród przygotować do tego przez jakieś 10 lat.

;) - Lived

Nie 29 Paź, 2006
sweet_angel

nie ma idealnego ustroju. i demokracja i monarchia mają swoje wady i zalety.jednak mimo wszystko gdyby ktorys z Kaczorow wprowadzil monarchie zorganizowalabym co najmniej powstanie. Oni jeszcze nic madrego ne wymyslili......

Nie 29 Paź, 2006
BeRuNa


Lech, Jarek i Babka... ;/


jaka babka? :>
Ich matka.. :)

Co do monarchi... Jedna rzecz mi nie pasuje... Bo królowe to ładne zazwyczaj są, a nasza prezydentowa to tak niebardzo... :)

Nie 29 Paź, 2006
Lived

królowe ładne?



ekstra :P

Nie 29 Paź, 2006
Malar

demokracja to wadliwy ustrój bo działa zbyt wolno i zostawia duże pole do popisu dla korupcji. monarchia nie byłaby być może takim złym pomysłem, ale należałoby naród przygotować do tego przez jakieś 10 lat.



To widocznie monarchia jest dla tyhc co chcą ciagle szybko i bez przerwy chcą sukcesó, ale nie specjalnie przejmują sie kosztami.Wątpię czy ludzie chcieliby być uzależnieni od ''widzi mi się'' jednej jednostki. Ja tak czy inaczej na taki ustrój bym sie nie godził.

Nie 29 Paź, 2006
DiscoMan

Przecież gdyby monarchia byla wprowadzona w Polsce to byłaby to zapewne monarchia parlamentarna. A wy myślicie, że jak monarchia to zaraz władza despotyczna. Jak wiecie (powinniście wiedzieć) są róże rodzaje monarchii. W polsce na pewno nie byłoby monarchii absolutnej.

Nie 29 Paź, 2006
hiLDa

Przecież gdyby monarchia byla wprowadzona w Polsce to byłaby to zapewne monarchia parlamentarna. A wy myślicie, że jak monarchia to zaraz władza despotyczna. Jak wiecie (powinniście wiedzieć) są róże rodzaje monarchii. W polsce na pewno nie byłoby monarchii absolutnej.



Nie chodzi o to, że my tak myślimy, tylko że szanowni politycy pisu uważają że obywatele w Polsce nie są zbyt kompetentni aby wybierać rządzących, a jak wiadomo w monarchii parlamentarnej istnieją wybory. No więc skoro nie jesteśmy na tyle kompetentni na te wybory no to cóż, pozostaje monarchia absolutna

Nie 29 Paź, 2006
Oskar

Poco wprowadzać nam monarchię, jak mamy już monarchię kaczorów:
Lech -król ,pan i władca oraz książę Jarosław ,wierny sługa jego kaczorowej mości; zgraja dworzan i karłów, którzy dla rozbawienia bliźniaków żąglują teczkami. Hetman Kurski -bulterier pisu obroni ich przed nieporządaną krytyką robiąc aferę opozycji, a marszałek Jurek chętnie zgłosi swoje liberum veto do ustaw niecnej opozycji, tych pieprzonych eseldowców i peowców, którzy podnoszą bluźnierczą rękę na świętą dynastię Kaczyńskich.
Podkoniec i tak podziękują wiernemu ludowi Polski wypowiadając rycerskie pozdrowienie:"spieprzaj dziadu" :P

Nie 29 Paź, 2006
Smyku20

"tylko że szanowni politycy pisu uważają że obywatele w Polsce nie są zbyt kompetentni aby wybierać rządzących"

mają święta rację, tylko że to jest tak jak mówił Woody Allen:
"moja matka nigdy nie dostrzegała subtelnej ironii nazywania mnie skurwysynem"
Bardzo trafne :D - Ivan

Sob 04 Lis, 2006
Mja

Nie chodzi o to, że my tak myślimy, tylko że szanowni politycy pisu uważają że obywatele w Polsce nie są zbyt kompetentni aby wybierać rządzących, a jak wiadomo w monarchii parlamentarnej istnieją wybory.


A jesteśmy? Nie wydaje mi się. Dać władzę ludowi, sami widzimy efekty. Z drugiej jednak strony nie rozumiem czegoś - to oni uważają, że ludzie którzy na nich głosują nie powinni mieć prawa wyborczego? Nie wierzę, że ktokolwiek jest taki głupi.

Nie 05 Lis, 2006
Herbal


A jesteśmy? Nie wydaje mi się. Dać władzę ludowi, sami widzimy efekty. (...)



Nie wiemy czy jesteśmy, bo popatrz na frekwencję. A jak policzyć frakwecję i procent głosów oddany na PiS to wychodzi, że ok. 10% polaków na PiS głowowało.
Dla porównania w Pierwszej Rzeczpospolitej 10% społeczeństwa stanowili sarmaci.

A monarchii mówię zdecydowane TAK, jeśli zostanę królem.

Wto 07 Lis, 2006
Mja

Nie wiemy czy jesteśmy, bo popatrz na frekwencję. A jak policzyć frakwecję i procent głosów oddany na PiS to wychodzi, że ok. 10% polaków na PiS głowowało.


Ja też nie wiem czy jesteśmy.
Po prostu jeśli dać wiarę temu, co napisała Hilda, to te 10% ludzi starszych, niewykształconych i pochodzących ze wsi oraz małych miasteczek, czyli tym samym tych, którzy głosowali na PiS nie powinno mieć prawa głosu. ^^ To jakiś absurd.

A monarchii mówię zdecydowane TAK, jeśli zostanę królem.


Ja też, ale jeśli ja zostanę królową.

Wto 30 Gru, 2008
Aleksy

Co do monarchii to raczej zły pomysł..
Proponowałbym wzorować się na Indiach: dwie rodziny zrzeszone w Indyjskim Kongresie Narodowym - Gandhi, Singh - pełnią ważniejsze funkcję i to czysto demokratycznie.

Sro 31 Gru, 2008
hawekk

Co do monarchii to raczej zły pomysł..



Monarchie są złe i dobre, demokracja jest zawsze głupia.
Ja bym widział w Polsce monarchię konstytucyjną z dziedziczną władzą i odzdielonymi kompetencjami króla/parlamentu.

[ Dodano: Sro 31 Gru, 2008 ]
obywatele w Polsce nie są zbyt kompetentni aby wybierać rządzących



Większośc obywateli nie ma pojęcia o dyplomacji, ekonomii, prawie. Więc idioci wybierają idiotów którzy poźniej szkodzą wszystkim, vide : ustawa PSL o zawodzie aktora

Sro 31 Gru, 2008
Aleksy

Monarchie są złe i dobre, demokracja jest zawsze głupia.


A jak znajdzie się jakiś człowiek, który jest w stanie zmienić świat to ma zamkniętą drogę, bo król jest..

Sro 31 Gru, 2008
hawekk

A jak znajdzie się jakiś człowiek, który jest w stanie zmienić świat to ma zamkniętą drogę, bo król jest..



Eee, jeśli jest to monarchia oświecona z dużymi wolnościami obywatelskimi, to ten człowiek ma o wiele większe możliwości działania.

Sro 31 Gru, 2008
Aleksy

[quote]Eee, jeśli jest to monarchia oświecona z dużymi wolnościami obywatelskimi, to ten człowiek ma o wiele większe możliwości działania./quote]

Wiem, że zawsze może zostac premierem, czy kim w tym stylu.

Sro 31 Gru, 2008
Syco Aldrin

Demokracja. Monarchie to se można w du... włożyć.

Sro 31 Gru, 2008
Aleksy

W Polsce monarchia jest nierealna, bo nikt nie ma niepodważalnych praw do korony
Najbardziej historyczne opcje to:
- Dynastia Romanow-Holstein-Gottorp
- Wettinowie sascy

Sro 31 Gru, 2008
Syco Aldrin

Ruska u władzy lol powstanie za 5 min. Ta kiedys żadzili ale co to była za Polska brata cara lol.

Sro 31 Gru, 2008
Aleksy

Byli na tronie jako ostatni
*Wettinowie sascy (1697-1763 i 1807-15)
*Romanowowie (1815-31, tytularnie 1821-1916)
*Tymczasowa Rada Stanu (1916)
*Rada Regencyjna (1917-14.11.1918)
*Naczelnik Państwa J.Piłsudski (14-22.11.1918)
22 XI 1918 po raz pierwszy użyto nazwy Republika Polska.

Sro 31 Gru, 2008
Syco Aldrin

Potomka Piłsudskiego to by był respekt.

Czw 01 Sty, 2009
Aleksy

Piłsudski nie był królem tylko Naczelnikiem Państwa.

Czw 01 Sty, 2009
Konrad44

W Polsce monarchia jest nierealna, bo nikt nie ma niepodważalnych praw do korony
Najbardziej historyczne opcje to:
- Dynastia Romanow-Holstein-Gottorp
- Wettinowie sascy


Jeśli już byśmy restaurowali monarchię, to tron należałby się Wettynom - po śmierci Stanisława Augusta to oni mieli przejąć tron i monarchia miała stać się dziedziczna.

Czw 01 Sty, 2009
hawekk

Piłsudski nie był królem tylko Naczelnikiem Państwa.



Ale w każdym razie przez pewien czas była dyktatura a nie dupokracja.

Czw 01 Sty, 2009
Aleksy

Jeśli już byśmy restaurowali monarchię, to tron należałby się Wettynom - po śmierci Stanisława Augusta to oni mieli przejąć tron i monarchia miała stać się dziedziczna.



Ustawa majowa już nie obowiązuje, a prawa do tronu zawsze ma ostatnia panująca dynastia.

Czw 01 Sty, 2009
Konrad44

Ustawa majowa już nie obowiązuje, a prawa do tronu zawsze ma ostatnia panująca dynastia.


Dobra, mniejsza o to. Nie ma o co się kłócić, jak nawet ZSP ma wątpliwości, kto, w przypadku restauracji monarchii, powinien wstąpić na tron.

Sro 01 Kwi, 2009
Aleksy

Można tez zastosować się do manifestu 'abdykacyjnego' Michała II: Chciał on by w Rosji tron był obsadzony przez naród w drodze referendum.

Sro 01 Kwi, 2009
Malar

* władza jest odporna na naciski z zewnątrz



Jeśli chodzi o inne państwa to nie prawda gdyż w monarchii feudalnej władca mógł być lennikiem innego a w absolutnej patrz ład ustalony po wojnach napoleońskich.

* niemożliwa jest tyrania większości



Ale pewna jest tyrania jednostki so what's the fucking point?

* monarcha nie ma potrzeby defraudować państwowych pieniędzy, gdyż traktując państwo jako swoją własność będzie to uznawał jako działanie pozbawione sensu. (Nie będzie okradał samego siebie)



Na jakiej zasadzie państwo jest czyjąś własnością? Jeśli już to państwo jest własnością podatnika bo to ona na nie łoży.

* monarchia jest stabilna (władza wędruje jedynie w obrębie dynastii)



Patrz posrani władcy Bytani. (OK Rysiek Lwie Serce był wyjątkiem, który był fajny) jeśli to było stabilne przekazywanie władzy to ja jestem Bozia. Nie ma to jak nieustanne wojny domowe na tle politycznym i religijnym bo banda kretynów się musi spierać, który włozy na łeb kawałek złota.

* król jest gwarantem wolności, ciągłości i przestrzegania prawa (w sytuacjach nadzwyczajnych ma możliwość ustabilizowania ich)



Kto powiedział że korzystnie dla obywatela. Monarcha i jak mu się podoba mnie mało interesują.

* jest zgodna z prawem naturalnym



A co to niby jest?

Już mam: zespół zasad mających kierować życiem człowieka. Zwolennicy prawa naturalnego uznają je za wspólne wszystkim kulturom. Ma ono łączyć wszystkich ludzi oraz - pomimo wielu różnic kulturowych - zakładać pewne wspólne zasady postępowania. Według jego zwolenników jest trwałe i nie zmienia się pośród zmian historycznych, zmieniających się poglądów i obyczajów. Prawa tego nie można człowiekowi odebrać, bo oparte zostało na jego naturze. Broni ono ludzkiej godności, określa fundamentalne prawa i obowiązki człowieka. Jako podstawowe prawa wymienia się: prawo do samoposiadania, prawo własności, prawo do utrzymania życia, prawo do owoców pracy.

Jak to się odnosi do króla? Zresztą całe to prawo naturalne to pitolenie w zasadzie o niczym bo jest subiektywne i niekonkretne.

* gwarantuje stałość polityki



Nie rozumiem na jakiej zasadzie król nie miałby jak prowadzić innej polityki niż jego stary.

* monarcha jest żyjącym symbolem narodu i jest mu bliższy niż symbole narodowe



Jasne... po kiego grzyba miałbym łożyć komuś za bycie symbolem narodu? To jak płacić orłowi bielikowi za to że jego podobizna jest w godle.

* władca jako ojciec ojczyzny jest odpowiedzialny za kraj w większym stopniu niż prezydent



I co z tego że odpowiedzialny skoro i tak jest najwyższym urzędnikiem to jak ktoś miałby go z tej odpowiedzialności rozliczyć... ach tak, Bozia. Ale reakcji od niej można się nie doczekać.

* przyszły monarcha jest od najmłodszych lat szkolony i zaznajamiany z tajnikami rządzenia i przez to jest bardziej kompetentny niż polityk z wyboru.



To tak jak powiedzieć że rządzić powinni politologowie. [/quote]

Sro 01 Kwi, 2009
Mushashi

Na jakiej zasadzie państwo jest czyjąś własnością?


składniki własności to:
-prawo do korzystania z rzeczy
-prawo rozporzadzania rzeczą
-prawo do posiadania
Kto ma te cechy ten jest włascicielem. Wśród nich najważniejsze jest rozporządzanie, bo można nie posiadać ani nie korzystać.
Jeśli już to państwo jest własnością podatnika bo to ona na nie łoży.


to podatnik rozporządza państwem czy państwo podatnikiem?
Nie ma to jak nieustanne wojny domowe


w demokracjach są one proporcjonalnie częstsze. Tylko demokracje trwają 1% historii ludzkości dlatego tak cięzko to zauważyć.
Monarcha i jak mu się podoba mnie mało interesują.


to lepsi mu uciekną do innego kraju. tak jak do Korony polskiej uciekli Żydzi z całej Europy.
A co to niby jest?


to zależy czy chodzi o myśl chrześcijańską (Królestwo Boże) czy o szkołe praw natury, bliskiej pozytywistom prawniczym.
król nie miałby jak prowadzić innej polityki niż jego stary.


po cholerę jeśli przynosi profity?
To tak jak powiedzieć że rządzić powinni politologowie.


zbyt wielu z nich to marksiści. Zresztą politologia to nic innego jak toche historii, filozofii i prawa.

Sro 01 Kwi, 2009
Malar

-prawo do korzystania z rzeczy
-prawo rozporzadzania rzeczą
-prawo do posiadania
Kto ma te cechy ten jest włascicielem. Wśród nich najważniejsze jest rozporządzanie, bo można nie posiadać ani nie korzystać.



No to wychodzi na to że każdy płacący podatki jest właścicielem państwa:
- Korzysta z administracji miejskiej
- Ma do tego prawo.
- Zdarza się że rozporządza własnością państwową.

to podatnik rozporządza państwem czy państwo podatnikiem?



I to jest właśnie ten brak logiki w polityce.

w demokracjach są one proporcjonalnie częstsze. Tylko demokracje trwają 1% historii ludzkości dlatego tak cięzko to zauważyć.



a) Powiedziałbym że ten 1% to za krótko by takie tezy stawiać.
b) Nawet jeśli to nie oznacza to dalej że przekazywanie władzy jest stabilne bo nie jest. To że ich czołgi wybuchają same z siebie częściej niż nasze nie oznacza że stan naszych czołgów jest stabilny.

to lepsi mu uciekną do innego kraju.



Jeśli ktoś ucieka na tej zasadzie to jest dupa. Mój dom jest tam gdzie moja ziemia i w moim interesie jest czuć się bezpiecznym i spokojnym w swoim domu, kto narusza spokój mój lub mojego domu ma u mnie przewalone.

po cholerę jeśli przynosi profity?



Widzi mi się?

Patrz Wielka Brytania gdzie zwrotu w polityce dokonał Henryk VIII, który najpierw prześladował protestantów z racji że jak poprzedni władcy był katolikiem a potem stał się jednym z nich. Szkoda że ruch krucjatowy się znów nie ożywił wtedy. Zakon zdrajcom katolicyzmu wycinał jelito, przybijał do drzewa i kazał robić wokół niego rundki. Może taka terapia szokowa pozwliłaby ocalić uniwersalizm europejski.

Tak samo zresztą postąpiła Elżbieta I.

Tak samo widać różnice między Fryderykiem Wilhelmem I i Fryderykiem II. Co najwyżej odziedziczył po staruszka bycie dupkiem, ale i tak w znacznie mniejszym stopniu.

zbyt wielu z nich to marksiści. Zresztą politologia to nic innego jak toche historii, filozofii i prawa.



Nie zrozumiałeś to był przykład. To nic wielkiego że się uczy dzieciaka do rządzenia. Mamy kierunki takie jak politologia, ekonomia, zarządzanie itd, itd. Nie wiem co w tym punkcie wspaniale innowacyjnego.

Czw 02 Kwi, 2009
Mushashi

- Korzysta z administracji miejskiej


Widocznie mało miałeś do czynienia z administracją. To ona korzysta z obywatela.
np. Obywatelowi są potrzebne materiały bud. a nie idiotyczne pozwolenie na budowę.
- Ma do tego prawo.


Do czego?
Do uważania, że ma prawo?
W pełni się zgadzam
- Zdarza się że rozporządza własnością państwową.


tylko wskutek prywatyzacji tej własności (legalnej i nielegalnej)
No chyba, że przez prawo do korzystania rozumiesz posadę urzędasa.
I to jest właśnie ten brak logiki w polityce.


Nie, to jest wyznacznik własności. państwo rozporządza ludnością podbitą a państem rozporzadzają rządzący. Wniosek- to rządzący są włascicielami podatników i państwa.
żeby było jasne: nie twierdzę, że zawsze jest to złe. W pewnych racjonalnych systemach daje możliwość wykorzystania odruchu dbania o swoją własność.
Powiedziałbym że ten 1% to za krótko by takie tezy stawiać


2 wojny światowe (zewnętrzne), to efekt demokracji w krótkim czasie 100 lat.
Państwo ateńskie prowadziło wojny niemal przez cały okres istnienia demokracji.
Nawet jeśli to nie oznacza to dalej że przekazywanie władzy jest stabilne bo nie jest.


oczywicie, że przekazywanie władzy nie może być stabilne w demokracji. To ciągła walka w w skrajnych przypadkach masowe morderstwa, czy to przez bolszewików czy mieńszewików, ,,nieznanych sprawców", SA...
Jeśli ktoś ucieka na tej zasadzie to jest dupa


nie każdy jest hiroł. Zwykli ludzie też chcą żyć.
u mnie przewalone.


System zgniótłby cię jednym palcem. A obywatele wydadliby cię od razu. W końcu to ich władza, demokratyczna.
a potem stał się jednym z nich.


decyzja króla była zasadna. Naprawdę nietrudno ją było przewidzieć- królowie najczęściej kierowali się logiką.
Król zagarnął ziemię Koscioła a katolicy byli za słabi by się przeciwstawić.

Czw 02 Kwi, 2009
Aleksy

O czym wy gadacie? Demokracja czy monarchia - tutaj nie ma sprzeczności. Może być monarchia demokratyczna (konstytucyjna), a może być republika-reżim.

Czw 02 Kwi, 2009
Malar

2 wojny światowe (zewnętrzne), to efekt demokracji w krótkim czasie 100 lat.



Przeto w czasie I wojny światowej zarazem Auto-Węgry, Niemcy i Rosja były cesarstwami.

A okres powojenny to okres odejścia od demokracji na rzecz totalitaryzmu i autorytaryzmu.

Do czego?
Do uważania, że ma prawo?
W pełni się zgadzam



Jeśli ja zapłaciłem część podatku na każdy nowy budynek administracji państwowej znaczy po części powinien należeć do mnie.

Nie, to jest wyznacznik własności. państwo rozporządza ludnością podbitą a państem rozporzadzają rządzący. Wniosek- to rządzący są włascicielami podatników i państwa.
żeby było jasne: nie twierdzę, że zawsze jest to złe.



A czy uważasz że jak ktoś ci obije pysk to że ci się należało? Bo to na tej samej zasadzie.

oczywicie, że przekazywanie władzy nie może być stabilne w demokracji.



Nie mówiłem tutaj o demokracji lecz monarchizmie.

nie każdy jest hiroł. Zwykli ludzie też chcą żyć.



Bo z nich zwykłe dupy są.

System zgniótłby cię jednym palcem.



Jak zagonisz szczura w kąt to mimo że jest mniejszy ugryzie.

decyzja króla była zasadna.



Bo łysol, pismak z Włoch tak powiedział?

Pią 10 Kwi, 2009
Mushashi

Przeto w czasie I wojny światowej zarazem Auto-Węgry, Niemcy i Rosja były cesarstwami.


Nie miały parlamentów? z rożnym zakresem władzy?
A Francja? Pamiętasz te pociągi: ,,za 2 tygodnie w Berlinie"?
A okres powojenny to okres odejścia od demokracji na rzecz totalitaryzmu i autorytaryzmu.


wyniki demokracji.
Hitler został wybrany demokratycznie. a pozostali byli za słabi żeby powstrzymać autokratów co jest dowodem zepsucia demokracji.
znaczy po części powinien należeć do mnie.


powinien a jest to zupełnie inne rzeczy.Podobnie stan postulowany a faktyczny.
A czy uważasz że jak ktoś ci obije pysk to że ci się należało?


to zależy. Jeśli widzisz kilku gości w bramie w ciemnej uliczce, którzy najwyraźniej coś czekają a mimo to wchodzisz...
podobnie jeśli nadstawiasz d**ę- to w końcu ktoś nią kopnie albo wykorzysta.
Bo z nich zwykłe dupy są.


i właśnie dla nas wymyślono 2 sposoby na władzę: unikanie (np. płacenia podatków) lub ucieczkę (do Nowej Zelandii!)
Bo łysol, pismak z Włoch tak powiedział?


zwiększono potęgę państwa, zbudowano flotę i dzięki temu przylano później Iberyjczykom i innym wrogom zewnętrznym.

Pią 10 Kwi, 2009
Aleksy

Jeśli chodzi o inne państwa to nie prawda gdyż w monarchii feudalnej władca mógł być lennikiem innego a w absolutnej patrz ład ustalony po wojnach napoleońskich.



Monarchia feudalna? Weź zaktualizuj dane, bo teraz chyba wszystkie monarchie są konstytucyjne (UK, Jordania), lub absolutne (Arabia Saudyjska).

Ale pewna jest tyrania jednostki so what's the fucking point?



W monarchii absolutnej tak, ale to tak samo jak z republikańską dyktaturą. Za to w konstytucyjnej król (czyli dożywotni, dziedziczny prezydent) rządzi razem z wybranym przez obywateli (czyt. frajerów, którzy dali się naciągnąć na kiełbasę wyborczą) parlamentem i rządem.

Na jakiej zasadzie państwo jest czyjąś własnością? Jeśli już to państwo jest własnością podatnika bo to ona na nie łoży.



Państwo jest własnością króla/prezydenta tylko w dyktaturze.
A w demokracji jest teoretycznie własnością obywateli.

Patrz posrani władcy Bytani. (OK Rysiek Lwie Serce był wyjątkiem, który był fajny) jeśli to było stabilne przekazywanie władzy to ja jestem Bozia. Nie ma to jak nieustanne wojny domowe na tle politycznym i religijnym bo banda kretynów się musi spierać, który włozy na łeb kawałek złota.



To było dawno i nie prawda .

* jest zgodna z prawem naturalnym



Nie jest. Pierwsi władcy władcy byli wybierani przez wiec i to na dany okres, czyli tak jak w republikach demokratycznych.

* monarcha jest żyjącym symbolem narodu i jest mu bliższy niż symbole narodowe



I jest atrakcją turystyczna, tak jak monarchia brytyjska.

* przyszły monarcha jest od najmłodszych lat szkolony i zaznajamiany z tajnikami
rządzenia i przez to jest bardziej kompetentny niż polityk z wyboru.



Ale nie ma bezpośredniego kontaktu z obywatelami, więc uczony jest starej polityki. To doprowadziło cara Rosji i Polski św.Mikołaja II do abdykacji i śmierci.

Nie ma to jak nieustanne wojny domowe


w demokracjach są one proporcjonalnie częstsze. Tylko demokracje trwają 1% historii ludzkości dlatego tak cięzko to zauważyć.


Nie mówiłem tutaj o demokracji lecz monarchizmie.



Czy wy się dobrze czujecie?
Monarchia/republika to forma rządów, a demokracja/autokracja to ustrój!!!!!

Przeto w czasie I wojny światowej zarazem Auto-Węgry, Niemcy i Rosja były cesarstwami.



No i co z tego? Istniały tam przecie parlamenty. Do tego wojna nie wybuchła bo cesarz chciał więcej ziemi, tylko dlatego że jakiś Serb-debil zabił następcę tronu Austro-Węgier. Ponadto w wojnie walczyło też wiele republik/monarchii demokratycznych - UK, Francja, Serbia, Włochy, USA.

wyniki demokracji.
Hitler został wybrany demokratycznie. a pozostali byli za słabi żeby powstrzymać autokratów co jest dowodem zepsucia demokracji.



Demokracji republikańskiej.

Pią 10 Kwi, 2009
Malar

Hitler został wybrany demokratycznie.



NSDAP nie zdobyła nawet większości w parlamencie. Gdyby nie błąd Hindenburga polegający na zlekceważeniu gościa Hitler obszedłby się smakiem.

Nie miały parlamentów? z rożnym zakresem władzy?



To jednak dalej nie to samo co parlamentaryzm w dzisiejszym wydaniu.

A Francja? Pamiętasz te pociągi: ,,za 2 tygodnie w Berlinie"?



Pamiętam. Kawaleria francuska padła w pierwszej salwie. Dowód na to że koleś na koniu w zbroi z lancą wtedy już tylko fajnie wyglądał, ale nie koniecznie się spisywał.

ucieczkę (do Nowej Zelandii!)



A co tam takiego jest?

zwiększono potęgę państwa, zbudowano flotę i dzięki temu przylano później Iberyjczykom i innym wrogom zewnętrznym.



Zniszczono przy tym uniwersalizm europejski co spowodowało tylko wzrost znaczenia sił spoza Europy a Europę wpakowało w wojny państw katolickich z protestanckimi.

Właściwie to powiedz mi skoro opowiadasz się po stronie zwolenników Świętej Inkwizycji (spoko ja też) to czemu machiawelizm wyznajesz skoro o ile pamiętam koleś został wyklęty.

Weź zaktualizuj dane, bo teraz chyba wszystkie monarchie są konstytucyjne (UK, Jordania), lub absolutne (Arabia Saudyjska).



I dlatego obecne są do bani. Na układ lenny "wasal mojego wasala nie jest moim wasalem" bym nawet poszedł.

W monarchii absolutnej tak, ale to tak samo jak z republikańską dyktaturą. Za to w konstytucyjnej król (czyli dożywotni, dziedziczny prezydent) rządzi razem z wybranym przez obywateli (czyt. frajerów, którzy dali się naciągnąć na kiełbasę wyborczą) parlamentem i rządem.



Jakoś istotnej różnicy nie dostrzegam.

To było dawno i nie prawda .



Jak to dawno i nie prawda? Do dzisiaj her majesty uzurpuje sobie prawo do stanowienia reprezentacji kościoła nie będąc duchownym.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Jestem tu przypadkiem i prawdopodobnie długo nie zostanę.

Doprawdy, coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie, którzy rozmawiają o monarchii, a nie kontemplują religio regalis – mistyki politycznej – są jak bydło, które wpadło do świątyni i nieświadomie bezcześci ją. Jutro wyjaśnię kilka nieścisłości, bo jak czytam niektóre wypowiedzi to mi się smutno robi

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

I dlatego obecne są do bani. Na układ lenny "wasal mojego wasala nie jest moim wasalem" bym nawet poszedł.



?? Dlaczego do bani, bo są konstytucyjne?

Jakoś istotnej różnicy nie dostrzegam.



W czym?

Jak to dawno i nie prawda? Do dzisiaj her majesty uzurpuje sobie prawo do stanowienia reprezentacji kościoła nie będąc duchownym.



Tak, ale ja ustosunkowałem się tam do stabilności dziedziczenia.

bo jak czytam niektóre wypowiedzi to mi się smutno robi



Zacytuj je.

Sob 11 Kwi, 2009
Malar

?? Dlaczego do bani, bo są konstytucyjne?



No dobra absolutne głównie miałem na myśli. Konstytucyjne wyrabiają, ale nadal to nie to samo co feudalizm. :)

W czym?



W obu rodzajach które podałeś. Niever mind.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Zacytuj je.


Prawie wszystkie, a właściwie wszystkie

Na wstępie powiem, że wypowiadam się ze stanowiska monarchicznego legitymizmu, reprezentowanego m.in. przez karlizm w Hiszpanii, legitymizm we Francji, a także miguelizm w Portugalii czy jakobityzm w Anglii, Szkocji i Irlandii.

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Jakoś istotnej różnicy nie dostrzegam.



To tak jakby nie dostrzegać różnicy między demokracją ludową, a liberalną.

ale nadal to nie to samo co feudalizm. :)



A są jeszcze jakieś feudalne?

Absolutna to bezbożny suwerenizm



Podobnie jak dyktatura-republika.

parlamentarna to w ogóle nie monarchia tylko ukoronowana demokracja.



Zgadzam się.

Państwo, korona jest „niedysponowalna”, nie jest własnością króla ani nawet dynastii



Republika też nie jest własnością prezydenta.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
dlatego np. dzisiaj władcą de iure Francji jest Ludwik XX.



Raczej Napoleon VII.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Podobnie jak dyktatura-republika.


Racja.

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Napoleon I to był uzurpator i bandyta.



Wielu władców/pretendentów to potomkowie uzurpatorów.

Już samo przelanie krwi Burbonów, krwi Ludwika Świętego, winno być karane wiecznym smażeniem się w Piekle,



Napoleon przejął władzę z rąk republikanów, nie rojalistów!!
Do tego, jeśli iść tak dalej to dochodzimy do wniosku, że prawie każda dynastia ma swoje miejsce w piekle.

ale nie, on jeszcze podniósł rękę na Papieża - Chrystusowego Wikariusza.



I co z tego? Cesarze rzymsko-niemieccy też walczyli z papiestwem.

Ostatnim prawowitym królem Francji był Karol X.



1) Bonaparte to cesarze, nie królowie.
2) Pierwszeństwo w kolejce do tronu ma zawsze spadkobierca OSTATNIEGO MONARCHY. A ostatnim monarchom był cesarz Napoleon III, do tego na jego cesarskie rządy zgodził się naród w referendum, bo żywa była jeszcze legenda o jego wuju.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Wielu władców/pretendentów to potomkowie uzurpatorów.


"Jeżeli zaś zasada prawowitości może wydawać się niejasna, to Bóg wypowiada się tu przez swego premiera dla departamentu, jakim jest ten świat: wypowiada się przez Czas" Józef de Maistre
Kapetyngowie, a następnie ich linie boczne, Walezjusze i Burbonowie, rządzili Francją od ponad 800 lat, więc nawet jeśli gdzieś nastąpił podbój to uległ on preskrypcji, to naturalne, inaczej każdy władca musiałby wywieść swoje pochodzenie od pierwszego króla - praojca Adama.

Sob 11 Kwi, 2009
Malar

A są jeszcze jakieś feudalne?



Wyspa Sark. :)

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

A gdzie się Malar zgubił?

Kapetyngowie, a następnie ich linie boczne, Walezjusze i Burbonowie, rządzili Francją od ponad 800 lat, więc nawet jeśli gdzieś nastąpił podbój to uległ on preskrypcji, to naturalne, inaczej każdy władca musiałby wywieść swoje pochodzenie od pierwszego króla - praojca Adama.



Prawda jest taka, że przodkowie tych wielce monarchów, którzy brzydzą się morganatyzmów byli zwykli wieśniacy, których wiec wybrał na władców. Oznacza to, że nie ma czegoś takiego jak królewska, błękitna krew.

Wiem, mówię o zabójstwie xięcia Enghien.



Pisz polskim alfabetem.
Jakby mało było trupów między dynastiami.

Lecz zaraz po tym udawali się do Canossy



Napoleon I był cesarzem, któremu udało się wygrać.

Napoleon III współpracował z papieżem!!! Był przecie gwarantem istnienia Państwa Kościelnego.

prawowita władza nie przechodzi inaczej jak tylko przez Święty Kościół Rzymski.



Trochę więcej areligijności proszę.
Więc co? Monarchowie japońscy, szwedzcy, angielscy, arabscy, czy buddyjscy nie mają praw do swoich tronów? Twój ukochany Kościół Łaciński tylko gada, że to od niego pochodzi cała władza świata, bla, bla. powinno być tak jak w porządnych, nowoczesnych państwach - władza państwowa nad kościelną.

Władza pochodzi od Boga, a nie od ludu.



A gdzie jest dokument, który tak pisze? historycznie wszyscy władcy pochodzą z wyboru (przez wiec).

Tak, władza należy się potomkowi ostatniego monarchy, ostatniego PRAWOWITEGO monarchy, nie zaś potomkowi uzurpatora.



A jak rozpoznać prawowitego monarchę? Jeśli myśleć tak jak ty to Jagiellonowie i władcy elekcyjni do XVII wieku to uzurpatorzy.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Wyspa Sark. :)



Ale ich już reformują (pod przymusem).

Sob 11 Kwi, 2009
Malar

Ale ich już reformują (pod przymusem).



No ale do XXI wieku przetrwali, a stosunki feudalne jeszcze obowiązują. :)

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Prawda jest taka, że przodkowie tych wielce monarchów, którzy brzydzą się morganatyzmów byli zwykli wieśniacy, których wiec wybrał na władców. Oznacza to, że nie ma czegoś takiego jak królewska, błękitna krew.


Zamieszczam cały cytat de Maistre’a tego dotyczący.
"Czytałem gdzieś, jak mu się zdaje, że bardzo niewiele zwierzchności może uzasadnić prawowitość swojego pochodzenia. jeśli przyjmiemy, że twierdzenie to jest słuszne, to na następców przywódcy, którego czyny mogłyby budzić jakieś zastrzeżenia, nie pada wskutek tego żaden cień: chmura spowijająca w mniejszym czy większym stopniu początek jego władzy jest tylko niedogodnym, lecz koniecznym następstwem pewnego prawa świata duchowego. Gdyby było inaczej, znaczyłoby to, ż władza może panować prawowicie tylko na zasadzie uchwały całego ludu, to znaczy z łaski ludu. To zaś nigdy nie będzie miało miejsca (...) Początek zwierzchności musi okazać się zawsze poza zasięgiem mocy ludzkiej, tak by nawet ludzie, co wydają się w tym bezpośrednio uczestniczyć, występowali wszakże jedynie jako okoliczności. Jeżeli zaś zasada prawowitości może wydawać się niejasna, to Bóg wypowiada się tu przez swego premiera dla departamentu, jakim jest ten świat: wypowiada się przez Czas".

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Siła nic nie znaczy, to nie od niej, na szczęscie, zależy prawowitość.



A od czego zależny? Od lizania d*py papieżowi?

Zamieszczam cały cytat de Maistre’a tego dotyczący.



1) Nie wyręczaj się innymi.
2) Jak cytujesz to cytuj fragmenty a nie 10 wersów od razu.

I chwała mu za to, ale Francja już miała prawowitego władcę i był nim Henryk V.



Papież uznał jego cesarską władzę, więc zgodnie z twoimi postami należny mu się władza.

Jeżeli Boga nie ma, to monarchia nie ma sensu



A słyszałeś o czymś takim jak władza świecka?

zresztą nic nie ma sensu.



O tak, twoja bozia, co by było bez niej.

Tak. Ich władza jest jak najbardziej legalna (legalis), ale prawowita (legitimus) nie.



Więc należy im dać prawowitego władcę, katolicka łacińskiego, żeby z litości ratował przed potępieniem pogan? Żałosne.

PER ME REGES REGNANT (Księga Przysłów 8:15)



Jest tam własnoręczny podpis oraz jego pieczęć?

Najczęściej pochodzą z podboju



??

Papież też jest wybierany przez Kolegium Kardynalskie, ale nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że jego władza pochodzi od kardynałów.



A nie jest tak? A zapomniałem Bóg wysyła im bulę w której wypisuje imię nowego papieża!!

Należy wnikliwie obserwować zasady sukcesji



Oświeć mnie.

ale pamiętajmy, że w obrębie każdego królestwa wytworzyło się inne prawo zwyczajowe je określające, więc nie można praw fundamentalnych korony francuskiej przenosić na grunt monarchii jagiellońskiej.



Ludwik Andegaweński był uzurpatorem, bo zgodnie z prawem zwyczajowym i testamentem Kazimierza III korona miała zostać w rękach Piastów, ale ten przyszedł zabrał. Więc jego córka Jadwiga nie miała praw do korny, więc również Jagiellonowie ich nie mieli.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Malar, bardzo Cię proszę - sprowadź tu jakiegoś ATEISTĘ-MONARCHISTĘ.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

1) Nie wyręczaj się innymi.


Dlaczego? Przypisy są bardzo ważne.

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Zresztą nawet jakby uznał, Papież nie stoi ponad prawami fundamentalnymi.



To się zdecyduj, bo piszesz najpierw, że on decyduje kto rządzi, a teraz że nie do końca.

Słyszałem, w Piekle np. jest.



Czy ty w ogóle wiesz co to jest władza świecka.

O, widzę, że zaczynasz rozumieć



A jak nie był jeszcze kościoła to co. ktoś wybierał królów.

Cóż to za pytanie? Wiadomo, że są różne sposoby dojścia do władzy.



Przez podbój dochodzą do władzy uzurpatorzy.

To naturalne, że Bóg wybiera Papieża przez ludzi, lecz to nie ludzie są źródłem władzy. Przypomina to pytanie małego dziecka: "Czy ja właściwie pochodzę od Boga czy od mamusi i tatusia".



Jasne. A masz na to dowody?

PS: Biblia to nie jest źródło naukowe.

W monarchii francuskiej jest ich pięć: pierworództwo; katolickość; niedysponowalność; wyłączenie z sukcesji kobiet; w razie wygaśnięcia linii prostej, przejście na linie boczne



Tak było/jest w wielu monarchiach.

Zgodnie z układem z 1339 roku, a następnie potwierdzonym przywilejem w Budzie, tron miał przejąć Karol Robert, a po śmierci tego, jego syn Ludwik.



1) Kazimierz spisał testament, zgodnie z którym koronę miał przejąć książę kaizmierz IV Słupski.
2) Nawet jeśli iść tym układem to był uzurpatorem, bo miał do wyboru:
a) zostać królem Polski Ruś.
b) zrezygnować i wykupić Ruś za 100k florenów.

Został królem i przyłaczył ruś do Węgier - złamał układ, więc uzurpator.

Linia prosta na Kazimierzu Wielkim wygasła, więc wszystko odbyło się zgodnie z zasadami dziedziczenia (w monarchii Piastów nie obowiązywało prawo salickie!)



To dlaczego Jadwigę koronowali na króla a nie królową?

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
To naturalne, że Bóg wybiera Papieża przez ludzi, lecz to nie ludzie są źródłem władzy. Przypomina to pytanie małego dziecka: "Czy ja właściwie pochodzę od Boga czy od mamusi i tatusia".



Hola, hola, a skąd wiesz jaki odłam tej religii lubi twój ukochany Jahwe?

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Chrystus potwierdził cudami nauczanie Swoje, Proroków i Apostołów.



Jakimi cudami?

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
1) Kazimierz spisał testament, zgodnie z którym koronę miał przejąć książę kaizmierz IV Słupski.
2) Nawet jeśli iść tym układem to był uzurpatorem, bo miał do wyboru:
a) zostać królem Polski Ruś.
b) zrezygnować i wykupić Ruś za 100k florenów.

Został królem i przyłaczył ruś do Węgier - złamał układ, więc uzurpator.



zostać król polski i pozostawić jej Ruś.

Sorry za zjedzony wyraz^

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

To się zdecyduj, bo piszesz najpierw, że on decyduje kto rządzi, a teraz że nie do końca.


Dostać władzę przez Kościół nie znaczy, że Papież wybiera władców. Prawowity król musi być katolikiem, musi znajdować się w Kościele, ale jego królewskiej natury nikt nie jest w stanie mu odebrać (poza Bogiem, oczywiście).

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Sojusz Ołtarza i Tronu jest konieczny.



Ołtarz =/= Rzym.

Władza zawsze pochodziła od Boga.



Ale przed II wiekiem nie było kościoła, więc jak. Przecie nie akceptujesz innowierców.

Jeżeli nie ma prawowitego władcy, to podbój jest tak samo godnym sposobem dojścia do władzy jak wybór.



A jeśli ten władca prawowity jest to już uzurpacja.

Pochodzenie władzy od ludu również potrzebuje uzasadnienia.



Pierwsi władcy byli wybierani przez wiece - masz swoje uzasadnienie.

Pochodzenie władzy od Boga zostało potwierdzone słowami Chrystusa, a on potwierdził Swoje słowa przez zmartwychwstanie.



Ale nie słowami nauki.

Zmartwychwstanie? A wiesz o tym, że można widzieć kogoś nawet miesiąc po jego pogrzebie i to jest naukowo dowiedzione - mózg widzi to co chce.

Łamiąc wcześniejsze postanowienia z Karolem Robertem.



Kpisz? Kazimierz w latach 60-tych był tak liczącym się władcą, że mógł być arbitrem w sporach w regionie. i on miałby przejmować się jakąś umową sprzed lat? Ludwik zdawał sobie z tego sprawę, dlatego tak prędko przybył do Krakowa i koronował się.

A czy to nie było tak, że właśnie kiedy zostanie królem Polski, będzie miał prawo wykupu?



Nie, prawo do wykupienia Rusi byłoby zadośćuczynieniem za nieotrzymany tron.

Tytuł władcy w Królestwie Polskim brzmiał "król", a nie "królowa".



Ale na Węgrzech były królowe, które rządziły jako "Królowa", nie "Król". Do tego Ludwik prosił szlachtę o obsadzenie tronu przez córkę, bo nie miał syna. Syn mógłby przez przeszkód zostać królem, ale córka nie mogła.

Ewangelia chyba ich trochę podaje? Zostały one również potwierdzone w źródłach niechrześcijańskich.



Tak, ale podaj kilka, żebym mógł się świecko ustosunkować.

prawowita władza nie przechodzi inaczej jak tylko przez Święty Kościół Rzymski.



Dlaczego Rzym tak, ale Konstantynopol, Londyn, czy Aleksandria już nie? Wszyscy oni są chrześcijanami i czcza wspólengo Boga - Jahwe i jego syna Jezusa.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Pochodzenie władzy od ludu również potrzebuje uzasadnienia.



Jako ciekawostka:
Jeśli w Rosji dojdzie do restauracji monarchii, to Romanowowie powrócą do tronu, ale.. cesarzem zostanie ten członiek dynastii, który zostanie w demokratycznych wyborach wybrany przez obywateli.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Co Ty tak dużo piszesz? Mnie tam już ręce bolą od tego pisania

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Co Ty tak dużo piszesz? Mnie tam już ręce bolą od tego pisania



Mnie jeszcze nie. Ach, moje mięśnie na palcach .

Wcześniej prawdziwą religią była religia żydowska (vide prawo mojżeszowe).



A wcześniej jaka religia? Herezja Echnatona?

To żadne uzasadnienie, musiałbyś mieć źródła historyczne sprzed kilku tysięcy lat, kiedy wszystkie dzikusy były "wolne i równe", zebrały się pod dębem i wybrały władcę. Idiotyczne.



A co Bóg zszedł i powiedział: "Edek, ty będziesz królem; Karek, ty będziesz rycerzem; a ty Hunek, hmm, ty będziesz wieśniakiem" ?

Nie wszystko na opiera się na nauce, dzięki Bogu.



Po części racja.

Kilka tysięcy ludzi zapewne też.



Jakie kilka tysięcy?

Pacta sunt servanda

.

Kazimierz miał synów:
* 3-ech z Cudką, lub Esterką - z nieprawego łoża (ale oni nie mieli praw do korony).
*1 adoptowany - Kaźko Słupski.

Rozmawiamy o prawie czy wpływach?



Sam już nie wiem.

Możesz przytoczyć jakieś źródło? Ja sprawdzałem "Poczet władców Polski" oraz Wikipedią i było napisało odwrotnie.



W zamian otrzymał kolejną obietnicę przejęcia tronu polskiego, gdyby Kazimierz zmarł, nie doczekawszy się syna. Musiał jednak jeszcze obiecać, że jako władcy Polski Andegawenowie będą dążyć do odzyskania dawnych ziem Królestwa Polskiego. W 1350 uściślono część układu dotyczącą Rusi. Postanowiono wówczas, że jeśli król Polski miałby męskie potomstwo, Andegawenom będzie przysługiwało prawo wykupu Rusi Halicko-Włodzimierskiej za relatywnie małą kwotę 100 000 florenów[83]. Trzeba jednak dodać, że nawet Węgrom byłoby trudno wypłacić taką sumę.

http://pl.wikipedia.org/w...i#Andegawenowie

Kobiety nie były wyłączone z praw sukcesji w Polsce.



Jadwigę koronowano jako mężczyznę.

Św. Piotr osiedlił się w Rzymie, a Papieże to jego następcy w prymacie. Rzym od początku miał uprzywilejowaną pozycję.



Zgadzam się. Rzym na pewną wyższość nad innymi wyznawcami (tylko) chrześcijańskimi, tak jak Konstatynopol stoi nad Kijowem, czy Moskwą , ale ty piszesz, że inne wyznania niż katolicyzm to herezja.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Mnie jeszcze nie. Ach, moje mięśnie na palcach


Muszę zacząć ćwiczyć

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

W Izraelu Bóg wybierał królów przez proroków.



A skąd wiesz, że to nie byli fałszywi prorocy?

Władza wodzów plemienia w ogóle nie miała znamion prawowitości, nie pochodziła ani od ludu ani od Boga, jedynym wyznacznikiem była siła.



Wodzów początkowo przynajmniej wybierała starszyzna.

Chrystus po swoim zmartwychwstaniu, a przed wniebowstąpieniem spotykał się ze swoimi uczniami i ludźmi, pierwszy list św. Pawła do Koryntian, rozdział 15.



Nie ma dodwód na to, że on w ogóle umarł na krzyżu - mógł przeżyć.

Ale jako żywo, mężczyzną nie była



Kobiety praw nie miały, a koronacja jako mężczyzna była cwanym sposobem.

Gdyż przeczą prawdom Wiary, które zostały potwierdzone i podane do wierzenie przez Nieomylne Magisterium tego Jedynego Kościoła Chrystusowego.



Przeczą? Gdzie przeczą? Prawosławni, syryjczycy, czy koptowie są ortodoksyjni i dlatego bliżej im do judeochrześcijan niż katolikom.

Dlaczego Rzym tak, ale Konstantynopol, Londyn, czy Aleksandria już nie? Wszyscy oni są chrześcijanami i czcza wspólengo Boga - Jahwe i jego syna Jezusa.



Przypomniałem sobie - Konstantyn Wielki przeniósł stolice Cesarstwa do Konstantynopolu, i zgodnie z preferowaną przez Cibie zasadą jedności władzy świeckiej i kościelnej, przeniósł stolicę kościoła do tegoż miasta, a Rzym i jego biskup spadł na drugi plan. potem zachodnie ces. upadło, a w 1054 ten idiota, który reprezentował papieża, nałożył klątwę na patriarchę Konstantynopola. Cesarz rzymski zerwał więzi z papiestwem i tak to się zaczęło. potem Łacinnicy zniszczyli Bizancjum, a potem dali mu upaść przed... MUZUŁMANAMI. I w nagrodę dostali reformację.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
PS. Watykan toleruje prawosławnych!!!

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
A jaka dynastia, twoim zdaniem ma prawo do korony?

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Ja chętnie widziałbym na tronie polskim kogoś z dynastii Holstein-Gottorp-Romanow, pod warunkiem, że nowy car Polski spolonizował się trochę. Albo dynastię habsbursko-żywiecka, bo są spolonizowani.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

A skąd wiesz, że to nie byli fałszywi prorocy?


Wybacz, ale nie interesuję się legitymizmem w starożytnym Izraelu.

Sob 11 Kwi, 2009
Aleksy

Osobiście uważam, że potrzebujemy zupełnie nowej dynastii.



Dlatego popieram Habsburgów żywieckich. Są spolonizowanymi Niemcami, mówią po polsku, znają polską kulturę i tradycję, są polskimi patriotami. Do tego pokrewieństwo z Habsburgami austriackimi daje monarchii prestiż wśród innych władców.

[ Dodano: Sob 11 Kwi, 2009 ]
Ale i tak jestem niechętny wobec restauracji.

Sob 11 Kwi, 2009
Camelot du Roi

Dlatego popieram Habsburgów żywieckich. Są spolonizowanymi Niemcami, mówią po polsku, znają polską kulturę i tradycję, są polskimi patriotami. Do tego pokrewieństwo z Habsburgami austriackimi daje monarchii prestiż wśród innych władców.


Zgadzam się, jeżeli nie pojawiłby się kandydat, który dzięki swojemu geniuszowi i zasługom, jawiłby się wręcz jako "objawiony" Król-Duch narodu, to Habsburgowie żywieccy są najlepszą "opcją".

Nie 12 Kwi, 2009
Aleksy

Król był tytułem dziedzicznym, królowa nie, to główny powód.



Nie łapie. Przecie królowa to żeńska forma tytułu króla, a nie zupełnie inny tytuł.

Nie 12 Kwi, 2009
Tihacon


Król był tytułem dziedzicznym, królowa nie, to główny powód.



Nie łapie. Przecie królowa to żeńska forma tytułu króla, a nie zupełnie inny tytuł.

Królowa to żona króla. Tak jak dzisiaj, np. prezydentowa.

Jadwiga miała status króla Polski. Nawet po małżeństwie zawartym z Jagiełło, to ona była królem Polski, on zaś tylko jej małżonkiem królewskim bez większych praw politycznych. Sytuacja ta zmieniła się oczywiście po jej śmierci.

Nie 12 Kwi, 2009
Aleksy

Królowa to żona króla. Tak jak dzisiaj, np. prezydentowa.



To też mam na myśli.

Sro 15 Kwi, 2009
Mushashi

NSDAP nie zdobyła nawet większości w parlamencie. Gdyby nie błąd Hindenburga polegający na zlekceważeniu gościa Hitler obszedłby się smakiem.


I co z tego?
Liczy się rezultat.
Poza tym pokazuje to jasno, że prawa mniejszości, nawet liczebnie większych razem się nie liczą. Jeśli np. na PO zagłosuje 20% ludzi a głosy na pozostałe partyje rozłożą się poniżej progu to PO dostanie 100% mandatów. W demokracji zwycięstwo albo śmierć.
To jednak dalej nie to samo co parlamentaryzm w dzisiejszym wydaniu.


Oczywiście, że nie.
Kobiety i dzieci nie miały praw wyborczych.
Było mniej głupoty.
A jednak wszystkie parlamenty energicznie poprały swoje kraje na drodze do wojny (I światowej).

Pamiętam. Kawaleria francuska padła w pierwszej salwie. Dowód na to że koleś na koniu w zbroi z lancą wtedy już tylko fajnie wyglądał, ale nie koniecznie się spisywał.


Dlatego Hitler miał rację- demokracje wywołują wojny.
Czytałem jego przemówienie z 1938 roku. Twierdził, ze z Polską autorytarną dało się dogadać (pomijając przeszłość agenturalną towarzysza Ziuka).
Mozna powiedzieć, że autorytaryzm ocalilby miliony Polaków żydowskiego pochodzenia- teoria o sojuszu z III Rzeszą.

A co tam takiego jest?


raczej czego nie ma. Prędko ich do UE nie przyjmą.

Zniszczono przy tym uniwersalizm europejski co spowodowało tylko wzrost znaczenia sił spoza Europy a Europę wpakowało w wojny państw katolickich z protestanckimi.


Uniwersalizm był zniszczony od dawna.
Czytam po raz drugi ,,boga urojonego" Dawkinsa. Koleś opowiada o wojnach religijnych pomijając kompletnie tło ekonomiczne (przesunięcie szlaków handlowych, centr bogactwa) czy polityczne (walka o władzę). Pan Bóg nie spowodował wojen religijnych. Był tylko usprawiedliwieniem. Gdyby nie religia wynaleziono by inny powód.
Właściwie to powiedz mi skoro opowiadasz się po stronie zwolenników Świętej Inkwizycji (spoko ja też) to czemu machiawelizm wyznajesz skoro o ile pamiętam koleś został wyklęty.


Zasady są dla nas a rządzących obowiązuje coś innego. Zupełnie inne uniwersum.
polityk jesli musi zrobić źle dla interesu poddanych czy państwa (bywają zbieżne z interesami poddanych- np. ekonomiczna eksploatacja nizszych kultur) powinien to uczynić, ryzykujac zbawienie (zupełnie jak prostytutki). Zawsze podkreślałem konieczność alienacji władzy. Demokracje są bardzo niebezpieczne. Czynią zbytnie zatarcie róznic miedzy nami a władcami. Władców stojących ponad prawem powinno być jak najmniej.

Pią 17 Kwi, 2009
Malar

W demokracji zwycięstwo albo śmierć.



Zawsze tak było. Tym bardziej że to się nazywa dyktatura większości, tudzież system parlamentarny. Problem parlamentarnej demokracji przedstawicielskiej jest taki że Śląsk, Wielkopolska, Prusy posiadają jeden rząd składający się z przedstawicieli wszystkich tych rejonów i muszą tworzyć wspólną politykę dla wszystkich. Tu jest problem bo pod względem ekonomicznym Śląsk z Pomorzem ma mało, społecznym też.

A jednak wszystkie parlamenty energicznie poprały swoje kraje na drodze do wojny



Tylko parlamenty? Ośrodki rekrutacyjne pękały w szwach.

Dlatego Hitler miał rację- demokracje wywołują wojny.



Powiedział koleś który pierwszy odpalił w II wojnie światowej będąc wrogiem demokracji.

Mozna powiedzieć, że autorytaryzm ocalilby miliony Polaków żydowskiego pochodzenia



Ty mu wierzysz? Dobry jesteś.

Koleś pieprzył Niemcom że jego jedynym celem jest pokój. Pocałujcie mnie w tyłek za takie dogadywanie się.

Pan Bóg nie spowodował wojen religijnych. Był tylko usprawiedliwieniem. Gdyby nie religia wynaleziono by inny powód.



Decyzje religijne były spowodowane czynnikami politycznymi, na jedno wychodzi. Nie ważne jak to się nazwie- jak mówiłeś liczy się skutek.

bywają zbieżne z interesami poddanych



Śmiem wątpić.

Zawsze podkreślałem konieczność alienacji władzy. Demokracje są bardzo niebezpieczne. Czynią zbytnie zatarcie róznic miedzy nami a władcami. Władców stojących ponad prawem powinno być jak najmniej.



Jakoś dalej to nie ma nic wspólnego jak to ma się do jednoczesnego opowiadania za Makiawellim i Świętą Inkwizycją jednocześnie.

[ Dodano: Pią 17 Kwi, 2009 ]
Może tendencja do gadania dużo tego co chce się powiedzieć mimo gadania nie na temat?

Sob 18 Kwi, 2009
Aleksy

Bo jest temat o POLSKIEJ monarchii, a wy gadacie o tym co jest lepsze monarchia, czy demokracja. To jeden wielki idiotyzm; nie można porównywać demokracji do monarchii - to pierwsze to forma rządów a drugie to ustrój.

Pon 20 Kwi, 2009
Mushashi

Ośrodki rekrutacyjne pękały w szwach.


ktoś umiejętnie ich przygotowywał.
co jest argumentem przeciwko demokracji. Motłochem można sterować i nie jet to specjalnie trudne.
Powiedział koleś który pierwszy odpalił w II wojnie światowej będąc wrogiem demokracji


Wcześniej zwycięskie demokracje tak ustawiły warunki, że Niemcy mieli ochotę na rewanż.
Z efektów traktatu wersalskiego wyciągnięto wnioski dopiero po II wojnie (dając Niemcom np. Bundesrat)
Ty mu wierzysz?


wierzę, ze Piłsudski prędzej dogadałby się z Hitlerem. Mieli więcej wspólnego.
Nie ważne jak to się nazwie- jak mówiłeś liczy się skutek.


Oczywiście. Zależy tylko do czego.
Chcąc zrozumieć problem musimy pojąc przyczynę.
Nie da się służyć Bogu i mamonie równocześnie, nawet jeśli się wciąga Go na sztandary.
Później nie dało się wykorzystać religii więc zastąpiono ja nacjonalizmem.
Natomiast bolszewicy (wojujący ateiści) wciągnęli na sztandary naukę.
Jakoś dalej to nie ma nic wspólnego jak to ma się do jednoczesnego opowiadania za Makiawellim i Świętą Inkwizycją jednocześnie.


Bo ma niewiele wspólnego.
Inkwizycja (oczywiście średniowieczna) to pewien niezależny od władzy, dobrej jakości mechanizm eliminowania jednostek społecznie niebezpiecznych.
Natomiast wyznaję poglądy Machiavellego (i Stirnera) na władzę. Władza musi być skuteczna a do tego nie powinna być obciążona szkodliwymi przesądami moralnymi.
Karę władca powinien ponieść w przypadku przyłapania.
Władców sądzę według zupełnie innego klucza niż resztę ludzi.

Pon 20 Kwi, 2009
Malar

ktoś umiejętnie ich przygotowywał.
co jest argumentem przeciwko demokracji. Motłochem można sterować i nie jet to specjalnie trudne.



Co ty nagle taki pacyfistyczny? I tak ludzkość za mało się zabija prowadząc tym do demograficznej katastrofy. W czasie pierwszej wojny przynajmniej nie rozwalano na tak masową skalę cywilów bo w konflikt nie mieszały się tak znacząco ideologie. No i dzięki niej powstało wiele pożytecznych wynalazków jak konserwy.

wierzę, ze Piłsudski prędzej dogadałby się z Hitlerem. Mieli więcej wspólnego.



Nie sądzę żeby dogadanie się z Piłsudskim leżało w jego interesie. W końcu trzeba było mu natłuc żeby odebrać niemieckie ziemie wcielonych do II RP.

Nie da się służyć Bogu i mamonie równocześnie, nawet jeśli się wciąga Go na sztandary.



Rozumiem, ale nie trzeba być przy tym totalnymi dupkami.

Bo ma niewiele wspólnego.



Ma. "Książę" Machiavellego został umieszczony w Indeksie Ksiąg Zakazanych- znaczy Makiavelli został uznany za społecznie niebezpiecznego.

Pon 20 Kwi, 2009
Kinga1504

Cóż PIS chętnie zrobiłby w Polsce monarchię absolutną. Na czele stałby Lech, a wpieraliby go Jarosław i trzeci bliźniak - Gosiewski!
My sie nie znamy, wiec PiS śmie sądzić, ze oni znaja sie na polityce? Aferzyści i krętacze!
Żadnej monarchii w Polsce, monarchia już była i jej podziękowaliśmy. Only Democracy! Peace, nie PiS bracia (nie kaczyńscy) i siostry :D

Wto 21 Kwi, 2009
Mushashi

Cóż PIS chętnie zrobiłby w Polsce monarchię absolutną.


niestety nie. Raczej coś w rodzaju narodowego socjalizmu.
monarchia już była i jej podziękowaliśmy.


podobnie jak Grecy w Atenach, Rzymianie, mieszkańcy Islandii oraz Polacy w kilku szalonych momentach naszej historii. A ona zawsze wracała.
Co ty nagle taki pacyfistyczny?


Nie jestem pacyfistą a nawet odwrotnie- militarystą i imperialistą. Uważam, że powinnśmy zwiększyć wydatki na wojsko dwukrotnie (do połowy wydatków Wehrmachtu).
Chodziło o sam fakt- udowodnione jest, że motłochem można manipulować. Można to zrobić w różnych celach. Złych- np. zabijanie burżujów czy Żydów oraz dobrym- zabijanie Rosjan albo Niemców.
Nie sądzę żeby dogadanie się z Piłsudskim leżało w jego interesie.


oczywiście, ze tak. W meinkampf jest niedużo o podbijaniu wschodu (na tyle o ile udało mi się dostać prawdziwą wersję, cholerna wolność słowa). Za to mnóstwo o Francji.
W końcu trzeba było mu natłuc żeby odebrać niemieckie ziemie wcielonych do II RP.


no to oddałoby się te ziemie. I tak trzeba było to zrobić, bo przegraliśmy wojnę.
"Książę" Machiavellego został umieszczony w Indeksie Ksiąg Zakazanych- znaczy Makiavelli został uznany za społecznie niebezpiecznego.


Oczywiście- inkwizycja zajmowała się Ludem. Machiavelli miał nie dotrzeć do Ludu. Lud nie ma prawa widzieć swoich władców takimi jacy są. Musi się modlić, orać ziemię i płacić podatki.
Warto wspomnieć, że Księciem Machiavellego jest Cezar Borgia, syn papy Aleksandra VI. Zarówno ojciec jak i syn nie wykazywali wielu szkodliwych dla władzy przesądów moralnych czy religijnych.

Czw 23 Kwi, 2009
mloda14-14

Doszły mnie słuchy, że chyba ktoś tutaj offtopuje ;) Proszę więc o powrót do tematu.

Rosja i Polska. Dwa bieguny Słowiańskiego Świata.
Dziennik Polska Times o Miasteczku Wilanow
Mecz Polska - Niemcy
Mecz Polska - Austria
Mecz Polska - Chorwacja
Polska - Macedonia
Polska Albania
Motorek ;]
drzwi wewnętrzne - rozmiary
jak zrobić szpagat? xD
  • chojny w lodzi
  • tlumaczone zyczenia po angielsku
  • wysoka prolaktyna czy jest dziedziczna
  • jozef;francuzowicz
  • budowa ukladu pokarmowego miesozercy
  • Lista wątków z grup dyskusyjnych , Indeks